Bezpieczeństwo żywnościowe nie zaczyna się na polu ani w zakładzie produkcyjnym. Coraz częściej zależy od odporności infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwa, logistyki, a nawet ochrony przed dronami. Takie wnioski płynęły z debaty „Produkcja żywności jako zasób strategiczny państwa”, która odbyła się podczas obchodów Światowego Dnia Mięsa.
Panel zgromadził przedstawicieli administracji publicznej, sektora bezpieczeństwa oraz logistyki. W dyskusji udział wzięli: Przemysław Kuna, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, płk Piotr Gąstał, prezes ORLEN Ochrona i były dowódca JW GROM, Maciej Kisiel, prezes Coldstore Gdańsk, gen. Adam Rapacki, partner zarządzający w Kancelarii Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy, oraz Marta Chalimoniuk-Nowak, dyrektorka zarządzająca Centrum Badawczo-Rozwojowego Bezpieczeństwa Cywilnego.
Nowe regulacje zamiast karania mają wspierać przedsiębiorców
Dyskusję rozpoczęto od kwestii nowych regulacji związanych z bezpieczeństwem infrastruktury i cyberbezpieczeństwem. Prezes UKE podkreślał, że administracja publiczna powinna przede wszystkim wspierać przedsiębiorców w dostosowaniu się do nowych wymagań.
Jak zaznaczał, wiele obowiązków wynikających z nowych regulacji będzie dla przedsiębiorców czymś nowym, dlatego kluczowe znaczenie będzie miało doradztwo i edukacja. W jego ocenie rola urzędów nie może ograniczać się wyłącznie do kontroli i nakładania kar.
Rosnące zagrożenia wymagają nowego podejścia
Generał Adam Rapacki zwrócił uwagę, że Polska znajduje się obecnie w zupełnie nowej rzeczywistości bezpieczeństwa. Wojna w Ukrainie pokazała, że infrastruktura państwa oraz przedsiębiorstw może stać się celem działań hybrydowych i sabotażowych.
Zdaniem byłego zastępcy Komendanta Głównego Policji przedsiębiorcy z sektora spożywczego powinni już dziś analizować konsekwencje wynikające z nowych przepisów dotyczących obrony ojczyzny, ochrony ludności, obrony cywilnej czy zarządzania kryzysowego.
Szczególną uwagę zwrócił na implementację unijnej dyrektywy CER dotyczącej odporności podmiotów krytycznych. Według przedstawionych podczas debaty szacunków nowe przepisy mogą objąć nawet kilkadziesiąt tysięcy podmiotów w Polsce.
Dla wielu firm oznaczać to będzie konieczność wdrożenia analiz ryzyka, planów ochrony, procedur zarządzania kryzysowego oraz współpracy z odpowiednimi służbami. Pojawią się również dodatkowe obowiązki organizacyjne i koszty związane m.in. z audytami czy wyznaczeniem pełnomocników ds. ochrony infrastruktury krytycznej.
Bezpieczeństwo nie jest kosztem
O praktycznym wymiarze ochrony zakładów produkcyjnych mówił płk Piotr Gąstał.
Były dowódca JW GROM podkreślał, że bezpieczeństwa nie należy traktować jako kosztu, lecz jako inwestycję chroniącą ciągłość działania przedsiębiorstwa. W jego opinii kluczową rolę odgrywa budowanie świadomości pracowników. Każdy pracownik jest elementem systemu bezpieczeństwa – wynikało z jego wypowiedzi.
Jak wskazywał, odpowiednio przeszkoleni pracownicy znacznie częściej identyfikują nietypowe sytuacje i potencjalne zagrożenia. Szczególnie istotne jest to w sytuacji podwyższonego ryzyka geopolitycznego oraz nasilających się działań hybrydowych.
Logistyka i chłodnictwo elementem bezpieczeństwa państwa
Bardzo mocno wybrzmiał również głos sektora logistycznego. Maciej Kisiel, prezes Coldstore Gdańsk, zwracał uwagę, że wojna w Ukrainie unaoczniła strategiczne znaczenie infrastruktury magazynowej i chłodniczej.
Jak przypominał, pojedynczy atak rakietowy może doprowadzić do zniszczenia zapasów żywności o ogromnej wartości ekonomicznej i strategicznej. W sytuacji kryzysowej czy konfliktu zbrojnego magazyny chłodnicze przestają być wyłącznie elementem biznesu – stają się częścią systemu bezpieczeństwa żywnościowego państwa.
Prezes Coldstore Gdańsk podkreślał, że bezpieczeństwo żywnościowe nie zależy wyłącznie od produkcji. Równie ważne są magazynowanie, transport i utrzymanie ciągłości tzw. cold chain, czyli chłodniczego łańcucha dostaw.
Drony nowym zagrożeniem dla przemysłu spożywczego
Jednym z najciekawszych wątków debaty była kwestia zagrożeń związanych z wykorzystaniem dronów.
Uczestnicy zwracali uwagę, że obecnie większość zakładów produkcyjnych nie jest przygotowana na tego typu ataki. W przypadku infrastruktury logistycznej, portowej czy magazynowej nawet pojedynczy incydent może skutkować poważnymi zakłóceniami działalności.
Dyskutowano również o ograniczeniach prawnych dotyczących wykorzystania systemów przeciwdronowych, takich jak urządzenia zakłócające sygnał sterujący. Zdaniem ekspertów rozwój technologii wymusza szybsze dostosowanie przepisów do nowych zagrożeń.
Pracownicy zagraniczni a bezpieczeństwo organizacji
Ostatnim ważnym tematem była rosnąca liczba pracowników zagranicznych zatrudnianych w sektorze spożywczym.
Jak wskazywano podczas debaty, w wielu przedsiębiorstwach osoby spoza Polski stanowią już znaczną część załogi. To rodzi nowe wyzwania związane nie tylko z komunikacją i zarządzaniem zespołami wielokulturowymi, ale również z budowaniem świadomości bezpieczeństwa i procedur ochronnych.
Eksperci podkreślali, że bezpieczeństwo organizacji musi uwzględniać zarówno aspekty technologiczne i infrastrukturalne, jak również czynnik ludzki.
Najważniejsze wnioski z debaty
- Bezpieczeństwo żywnościowe staje się elementem bezpieczeństwa narodowego, a sektor spożywczy coraz częściej traktowany jest jako infrastruktura strategiczna.
- Nowe regulacje krajowe i unijne nałożą na przedsiębiorców dodatkowe obowiązki, związane z analizą ryzyka, ochroną infrastruktury krytycznej i zarządzaniem kryzysowym.
- Największym wyzwaniem pozostaje przygotowanie firm na zagrożenia hybrydowe, obejmujące cyberataki, sabotaż, działania dezinformacyjne czy ataki na infrastrukturę logistyczną.
- Logistyka, magazyny i chłodnie są równie ważne jak sama produkcja żywności, ponieważ odpowiadają za utrzymanie ciągłości dostaw w sytuacjach kryzysowych.
- Bezpieczeństwo należy traktować jako inwestycję, a nie koszt. Kluczową rolę odgrywają edukacja pracowników oraz budowanie kultury bezpieczeństwa w organizacjach.
Debata pokazała, że w obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej bezpieczeństwo żywnościowe nie może być postrzegane wyłącznie przez pryzmat produkcji rolnej. O odporności całego systemu decyduje dziś współpraca administracji, przedsiębiorców, służb oraz operatorów infrastruktury odpowiedzialnych za produkcję, magazynowanie i dystrybucję żywności.

