Piwa bezalkoholowe od kilku lat pozostają segmentem branży piwowarskiej, który jako jedyny nie tylko opiera się powszechnym spadkom, ale konsekwentnie rośnie. Ostatnie badania NielsenIQ pokazały jednak, że dynamika tego wzrostu znacząco wyhamowała. W 2025 roku ich sprzedaż zwiększyła się jedynie o 3 proc., co nie jest imponującym wynikiem, w porównaniu z 17 procentami, odnotowanymi rok wcześniej. Handel jednak nadal mocno stawia na kategorię piw bezalkoholowych, a potwierdzają to badania przeprowadzone przez firmę eLeader przy pomocy technologii Shelf Recognition AI. Zgodnie z ich wynikami, segment 0,0% utrzymuje wysoką ekspozycję półkową, lokalnie sięgającą nawet 19 proc. i jest widoczny bardziej, niż wynika z jego rynkowej skali.
– Segment NoLo zdecydowanie wyróżnia się w strukturze polskiego rynku piwnego. Nasza analiza ekspozycji w sklepach różnej wielkości i formatu, wykazała, że jego pozycja na półkach się umacnia. Dane półkowe pokazują, że obecność piw bezalkoholowych systematycznie rośnie, a w wielu przypadkach jest większa, niż można byłoby się spodziewać, patrząc przez pryzmat wyników sprzedażowych tego segmentu. Wiele sieci handlowych nie tylko powiększa udział piw bezalkoholowych w półce piwnej, ale też rozszerza ich ofertę. Można więc oczekiwać, że kategoria ta będzie się nadal rozwijać – mówi Iwona Puchacz-Wośko, analityk ekspozycji w eLeader.
„Zerówki” stałym elementem sklepowej półki
Badanie eLeader, pokazało że piwa 0,0% są dobrze widoczne na sklepowych półkach przez cały rok, choć ich ekspozycja częściowo działa w kontrze do typowej sezonowości znanej z branży piwnej. Największy, bo sięgający 13,9 proc. udział półkowy, piwa bezalkoholowe odnotowały w maju oraz grudniu 2025 roku. Spadek ekspozycji zanotowano natomiast w miesiącach letnich, kiedy musiały ustąpić miejsca produktom o najwyższej rotacji. Warto jednak zauważyć, że nawet latem ekspozycja „zerówek” wyniosła ok. 13 proc, a całorocznie waha się w przedziale 12-14 proc., co pokazuje, że segment ten stał się już stałym elementem kategorii.
– Fakt, iż udział piw bezalkoholowych w ekspozycji sklepowej nie zależy bezpośrednio od „sezonu piwnego” pokazuje, że nie są one sezonową alternatywą, a pełnoprawną kategorią, którą Polacy wybierają niezależnie od pogody i pory roku. Dziś już co 14. piwo w Polsce to piwo bezalkoholowe. To duża kategoria, która zyskuje na znaczeniu jako alternatywa dla napojów alkoholowych. Niezwykle ciekawy jest fakt, że ekspozycja piw bezalkoholowych znacząco przekracza udział rynkowy kategorii. Ta różnica na poziomie nawet 10 pp. pokazuje, że zarówno browary, jak również sieci handlowe czy mniejsze sklepy dostrzegają w tej grupie produktów potencjał i mocniej go promują – komentuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Dane z raportu eLeader „Rynek piwa w Polsce 2025. Ekspozycja w sieciach detalicznych w obiektywie AI”
Segment 0,0% także się różnicuje
Zgodnie z danymi NielsenIQ Polacy kupili w 2025 r. ok. 2 mln hl piw bezalkoholowych, a wartość tego segmentu osiągnęła ok. 1,82 mld zł (8,1 proc. rynku). Piwa bezalkoholowe przestają być wyłącznie alternatywą dla tych z procentami, a stają się odrębną kategorią. Widać także ich coraz większe zróżnicowanie – od wariantów smakowych, po piwa wzbogacane o witaminy czy probiotyki, zbliżające się do kategorii napojów funkcjonalnych. Analiza półki pokazuje jednak wyraźny rozdźwięk między kierunkiem rozwoju piw bezalkoholowych a aktualną ofertą rynkową. Dobrze widoczne są warianty smakowe, ale ekspozycja koncentruje się przede wszystkim na podkreślaniu braku alkoholu. Bardziej zaawansowane koncepcje napoju funkcjonalnego mają natomiast ograniczoną reprezentację na półce.
– Paradoks tej kategorii polega na tym, że półka wyprzedza rzeczywistą ofertę. Ekspozycja koncentruje się wciąż niemal wyłącznie na wariantach smakowych, podczas gdy piwa funkcjonalne, wzbogacone, izotoniczne czy rzemieślnicze bezalkoholowe — pozostają na marginesie regału. W środowisku możliwego zakazu reklamy piw bezalkoholowych to właśnie widoczność w punkcie sprzedaży stanie się głównym polem walki o konsumenta – mówi Maciej Ptaszyński, Prezes Polskiej Izby Handlu.
Dane z raportu eLeader „Rynek piwa w Polsce 2025. Ekspozycja w sieciach detalicznych w obiektywie AI”
O tym, że półka sklepowa już jest dla producentów piwa jednym z kluczowych narzędzi w walce o uwagę kupującego, można przekonać się, analizując facing czyli to, jaką powierzchnię na czole regału zajmuje dany produkt. W przebadanych przez eLeader 10 sieciach handlowych facing piw bezalkoholowych mieścił się w przedziale ok. 10–18 proc., a lokalnie dochodził nawet do 19 proc. w listopadzie 2025 roku. Dane te potwierdzają, że handel nadal mocno stawia na kategorię NoLo, a jej rozwój wyprzedza aktualną strukturę półki.


