Bosman na szerokich wodach

z wizytą w browarze

Browar Bosman w Szczecinie od 180 lat wpisuje się w historię polskiego piwowarstwa, a dzięki przynależności do Grupy Carlsberg wytwarza dziś szerokie portfolio piw, jednocześnie stając się wyspecjalizowanym centrum produkcji piw premium eksportowanych do ponad 30 krajów Miasto ulokowane blisko niemieckiej granicy, autostrady oraz portu w Świnoujściu daje wiele możliwości. Stąd wysyłane są piwne specjalności w najdalsze zakątki globu.

Otwieramy się na świat i jak prawdziwy bosman statkiem wypływamy na szerokie, międzynarodowe wody. Nasze piwo przechodzi przez trzy strefy klimatyczne i z dobrą jakością można go wypić na drugim końcu świata. To jest sztuka, że potrafimy zrobić naprawdę dobre piwo. Jesteśmy przygotowani do produkcji zarówno piw zgodnych z nowymi trendami, jak i klasycznych stylów, takich jak piwa belgijskie czy nasze regionalne – podkreśla Katarzyna Kiernożycka, dyrektor browaru.

Dla wielu Bosman pozostaje symbolem Szczecina i Pomorza Zachodniego. Niewiele osób jednak wie, że regionalna marka od lat obecna jest również na rynku amerykańskim. Każdego roku z browaru w Szczecinie do Chicago trafiają kolejne dostawy piwa Bosman, które znajdują swoich odbiorców nie tylko wśród Polonii, ale również wśród mieszkańców metropolii poszukujących piw o wyrazistej regionalnej tożsamości. Wieloletnia obecność Bosmana na rynku amerykańskim sprawiła, że marka zyskała w Chicago grono wiernych konsumentów. Naturalnym elementem tej historii jest także partnerstwo z festiwalem Taste of Polonia – największym wydarzeniem promującym polską kulturę w Stanach Zjednoczonych. Co roku festiwal gromadzi dziesiątki tysięcy uczestników oraz setki wystawców, stając się miejscem spotkań Polonii, mieszkańców Chicago i miłośników polskiej kultury.

Elastyczna technologia
Jednym z istotnych etapów rozwoju Browaru Bosman w Szczecinie była modernizacja filtracji w ramach projektu Griffin, która zwiększyła elastyczność produkcji, umożliwiając dozowanie dodatków w różnych strefach temperaturowych oraz szybkie wdrażanie nowych receptur. Dzięki temu szczeciński zakład warzy m.in. Bosmana, Carlsberga, Tuborga oraz belgijskie piwa Grimbergen, których wytwarzanie wymaga spełnienia dodatkowych rygorystycznych standardów jakości i kontroli sensorycznej.
Osiągnięciem optymalizacyjnym jest również linia puszkowa o wydajności 33 tys. opakowań na godzinę, która osiągnęła najwyższy wskaźnik efektywności OEE (Overall Equipment Effectiveness – Dostępność, Wydajność, Jakość) w Europie Zachodniej w grupie Carlsberg.

Nasza linia puszkowa może nie jest największa, ale jest najbardziej efektywną linią w Europie Zachodniej w grupie Carlsberg. To efekt zaangażowania ludzi i doskonalenia procesów – komentuje z uśmiechem dyrektor Kiernożycka.

Bez optymalizacji ani rusz
Zmodernizowana instalacja odzysku CO₂ pozwala przechwytywać dwutlenek węgla powstający podczas fermentacji i ponownie wykorzystywać go w procesach technologicznych. Z kolei nowe rozwiązania w pasteryzatorze tunelowym zmniejszyły zużycie wody o około 8600 m³ rocznie. Zakład przygotowuje również kolejne inwestycje związane z dekarbonizacją, obejmujące odzysk energii z par technologicznych oraz wykorzystanie biogazu z własnej oczyszczalni ścieków.

Można optymalizować nie tylko koszty. Dzięki szerzeniu dobrych praktyk i zaangażowaniu zespołu wciąż znajdujemy rozwiązania, które poprawiają efektywność i ograniczają zużycie mediów – podsumowuje dyrektor Browaru Bosman.

 

Katarzyna Kiernożycka jest związana ze szczecińskim browarem od 20 lat. Zaczynała w dziale zapewnienia jakości. Z wykształcenia biotechnolog, miała okazję dowodzić również działami tutejszej sensoryki, zapewnienia jakości oraz procesu produkcji piwa. Zna browar od podszewki, poświęciła mu całe swoje zawodowe życie. Od 2024 roku pełni funkcję dyrektora browaru.


Dodaj komentarz